zaczęła mówić szybko:

- Tak, panie.
- Zapomnijmy o tym. Nie dotykaj mnie! - Odskoczyła, gdy próbował się zbliżyć. - Nie waż się mnie więcej tknąć!
mu gwarantowało górowanie nad Alekiem przez większą część tury, prócz tych momentów,
Przez moment wahał się, a potem odchylił głowę i roześmiał się na całe gardło.
- Najpierw ją odszukaj.
- Isabella jest już drugą generacją. Wprawdzie jej ojciec przeszedł na emeryturę, ale nadal uchodzi za niedościgniony wzór wśród agentów ISS. Właśnie on szkolił Emmetta.
Oni... mnie kochają.
- Po świętach planuję zrobić sobie dłuższe wakacje. Chcę pożeglować, posiedzieć na słońcu. Jednak taka wyprawa bez odpowiedniego towarzystwa nie ma uroku.
A jednak od pewnego czasu trudno mu było spojrzeć w lustro. Nie miał już tak
- Napije się pan czegoś? - spytała niezbyt uprzejmie, kiedy weszli do salonu. Zapaliła
arbuzowymi perfumami?
odkrytym landem. Fort i Rush, rekonwalescenci, jechali drugim powozem. Najpierw
- Ależ w takim razie to piękność! - mruknęła Eva kwaśno i spojrzała na niego
- Upewniam się, że obydwoje jesteśmy należycie zabezpieczeni.


- I w różnych innych miejscach w Europie, gdzie miały miejsce

- Dziękuję, bardzo dobrze. - Jeśli w tych słowach był sarkazm, to bardzo subtelny. - Właśnie niedawno wyszła po raz drugi za mąż. Czy mam ją od pana pozdrowić?
- Zaraz zrozumiesz.
Wdzięcznie skrzyżowała nogi i przyjęła swobodną pozę.

- Przyjechał! - zawołała. Potem spojrzała na nią mściwie. - No, teraz znalazłaś się w

mogli skojarzyć człowieka z ostatnią ofiarą. Tylko że
że pijany człowiek jest mniej groźny od kogoś, kto
Drzwi frontowe. Zamknęła je. Czy na pewno?

Byli wśród nich wysocy rangą oficerowie, ich małżonki oraz członkowie korpusu dyplomatycznego. Bella z niezmąconym spokojem przyjęła oficjalne prezentacje. Wiedziała, że znajduje się pod obstrzałem ciekawych spojrzeń. Nie wyglądasz na księżniczkę, mówiły jej oczy obserwatorów. W zupełności się z nimi zgadzała. Po herbacie zwiedzali budynek. Ponieważ tę nie planowaną wycieczkę zorganizowano specjalnie dla niej , z zapałem udawała całkowitą niewiedzę na temat wojskowych urządzeń, które jej pokazywano. Z rozbrajającą naiwnością zadawała pytania i bez mrugnięcia okiem wysłuchiwała uproszczonych odpowiedzi. Naprawdę nikt by nie dał wiary, że wie o nowoczesnych systemach radarowych i komunikacyjnych tyle samo, co wojskowi specjaliści.

- Zostawiam cię tutaj, żebyś spał z moją byłą
może nawet przystojny. Ewentualnie pewna
- Nie wiem. Przeczucie - odparł Duży Jim. - Ja tylko powiem Stacey